Z nauczania Ojca św. Franciszka

"Zawsze, kiedy zbliżamy się do Pana, by Go o coś prosić, wiara musi być dla nas punktem wyjścia, musimy prosić z wiarą: Ja wierzę, że możesz mnie uzdrowić, wierzę, że możesz to zrobić. Musimy mieć odwagę, by stawiać Mu wyzwanie, tak jak trędowaty z wczorajszej Ewangelii i paralityk z dzisiejszej. Modlić się z wiarą...Tak często potrzeba też cierpliwości...Modlitwa, która nie jest odważna, nie jest modlitwą chrześcijańską”

z Mszy św w Domu św Marty

"To wszechmocny Bóg staje się mały i w tej małości nie traci Swej wielkości. W tej dialektyce wielkie jest małe: to jest czułość Boga. Wielkie, które staje się małe, i małe, które staje się wielkie. Boże Narodzenie pomaga nam zrozumieć tę tajemnicę, w stajni... mały Bóg. Przychodzi mi do głowy pewne stwierdzenie. «Czym jest boskość? Co jest najbardziej boskie?». «Non coerceri a maximo, contineri tamen a minimo divinum est» [Być nieogarnionym przez największe, a jednocześnie mieszkać w najmniejszym boską jest rzeczą] To znaczy - nie bójmy się wielkich rzeczy, ale bierzmy pod uwagę małe. To jest boskie, jedno i drugie”

Ojciec św. Franciszek

„Czy nauczyłem się czuwać nad tym, co dzieje się w moim sercu, aby było świątynią tylko dla Ducha Świętego? Oczyszczać tę wewnętrzną świątynię i czuwać. Uważajcie: co się dzieje w twoim sercu? Kogo zapraszam, kto do niego wchodzi... Jakie są twoje uczucia, pragnienia? Rozmawiasz z Duchem Świętym? Słuchasz Go? Czuwać.  Uważać: co się dzieje w mojej świątyni, w moim wnętrzu?”

"By wejść w tę tajemnicę, nie wystarczy tylko wiedzieć, że Pan jest obecny w swoim Słowie i w Eucharystii – Wejść w tajemnicę Jezusa Chrystusa to coś więcej, to zanurzyć się w głębiny miłosierdzia, gdzie nie ma słów, a jest tylko uścisk miłości. Miłości, która doprowadziła Go do śmierci za nas. Kiedy idziemy się wyspowiadać, bo mamy grzechy – «tak, muszę się pozbyć grzechów» albo: «niech mi Bóg przebaczy grzechy» – idziemy, mówimy spowiednikowi grzechy i jesteśmy spokojni, zadowoleni z siebie. Jeżeli to robimy, nie weszliśmy jeszcze w tajemnicę Jezusa Chrystusa. Jak idę do spowiedzi, to po to, by spotkać Jezusa Chrystusa, by wejść w Jego tajemnicę, by wejść w ten uścisk przebaczenia..."

„Nasze uczynki są odpowiedzią na bezinteresowną miłość Boga, który nas usprawiedliwił i zawsze nam przebacza. A nasza świętość to przyjmowanie zawsze tego przebaczenia...Nie możemy sami sobie przebaczyć grzechów dzięki naszym uczynkom; tylko On przebacza. Naszymi uczynkami możemy jedynie odpowiedzieć na to przebaczenie...Jezus domaga się od nas konsekwencji w życiu, spójności między tym, co czynimy, a tym, jak żyjemy wewnątrz... Wobec Boga zawsze trzeba być w prawdzie, zawsze. A ta prawda wobec Boga robi miejsce, aby Pan nam przebaczył”

Nie jest łatwą rzeczą zrozumieć Boże miłosierdzie, nie jest to łatwe. Trzeba się wiele modlić, aby je zrozumieć, ponieważ to jest łaską. Jesteśmy przyzwyczajeni do zasady: «ty mi zrobiłeś to, a ja ci zrobię tamto», do sprawiedliwości «zrobiłeś, to płać». A Jezus już raz za nas zapłacił i ciągle płaci.

Z Mszy św. w Domu św Marty 10-10-2017

„Są też inne miłości. Także świat proponuje inne miłości: na przykład miłość do pieniądza, do próżności, przechwalania się, miłość do zaszczytów, do władzy, także kosztem wielu złych rzeczy, aby mieć więcej władzy... Są inne miłości, ale one nie pochodzą od Jezusa, ani od Ojca. On zachęca nas, abyśmy trwali w Jego miłości, która jest miłością Ojca. Pomyślmy także o tych innych miłościach, które oddalają nas od miłości Jezusa. I są także inne miary miłości: miłość połowiczna, ale to nie jest miłość.

18/05/2017"

 

„Popatrzmy na historię: nie jestem sam, należę do ludu. Idziemy razem. Kościół jest ludem. Ale ludem wyśnionym przez Boga, ludem, który wydał na ziemi ojca będącego posłusznym, i mamy Brata, który oddał za nas swoje życie, aby stworzyć z nas lud. I w ten sposób możemy patrzeć na Ojca i dziękować, patrzeć na Jezusa i dziękować, patrzeć na Abrahama i na nas, którzy uczestniczymy w tej drodze”

„Jakie to piękne, Jezus zawsze nas pyta: «chcesz być uzdrowiony? Chcesz być szczęśliwy? Pragniesz, aby twoje życie było lepsze? Chcesz być pełen Ducha Świętego? Chcesz wyzdrowieć?» – to słowa Jezusa... <<Panie, nie mam człowieka, aby mnie wprowadził do sadzawki>> ...To brzydki grzech, grzech zgnuśnienia. Ten człowiek był chory nie tyle z powodu paraliżu, ale ze zgnuśnienia, które jest gorsze niż letnie serce, jest jeszcze gorsze. Wprawdzie żyje, ale chociaż żyje to nie ma ochoty, aby iść dalej...

„W jaki sposób realizuje się ta niewierność? – Realizuje się poprzez nieuporządkowanie, nie wiadomo, gdzie jest Bóg, a gdzie Go nie ma, myli się Boga z diabłem”...
„Każdy z nas powinien się dziś zapytać siebie: «Czy zatrzymuję się, aby posłuchać Słowa Bożego, biorę do ręki Biblię i mówi ona do mnie? Czy moje serce stało się zatwardziałe? Czy oddaliłem się od Pana? Czy przestałem być wierny Panu i żyję ze swoimi bożkami, które świat codziennie mi podsuwa? Czy nie utraciłem radości z zachwytu, który towarzyszył pierwszemu spotkaniu Jezusa?»

"Czym innym jest post «obłudny» – słowo tak często używane przez Jezusa. Jest to post po to, żeby być zauważonym albo żeby poczuć się lepszym, a w tym samym czasie popełnia się zło, nie jest się sprawiedliwym, wykorzystuje się ludzi....
Z naszej pokuty, modlitwy, postu, jałmużny bierzemy sobie łapówkę, mianowicie łapówkę próżności, aby nas widziano. A to nie jest autentyczne, to obłuda. Dlatego Jezus mówi: «Kiedy się modlicie, róbcie to w ukryciu; kiedy dajecie jałmużnę, nie trąbcie przed sobą; kiedy pościcie, nie bądźcie posępni»; to tak, jakby powiedział: «Kiedy spełniasz dobry uczynek, to proszę, nie bierz z niego łapówki, on jest tylko dla Ojca»"

"Prawdziwa droga to ta Chrystusowa: naśladować Chrystusa, czynić wolę Ojca, tak jak On, brać na siebie krzyże codzienności i zaprzeć się samego siebie, aby iść za Jezusem. Nie czynić tego, co sam chcę, ale to, czego chce Jezus; naśladować Jezusa. A On mówi, że na tej drodze stracimy życie, aby otrzymać je potem; to ciągle tracić życie, odrzucać to, co sam chcę, odrzucać wygody, być zawsze na drodze Jezusa, który służył innym, adorować Boga. To jest właściwa droga” – zakończył Ojciec Święty. "

„Słowo Boże trzeba też głosić z modlitwą. Zawsze. Bez modlitwy możesz powiedzieć piękną konferencję, dać użyteczną instrukcję, dobrą, dobrą. Ale to nie jest Słowo Boże. Tylko z serca napełnionego modlitwą może wyjść Słowo Boże. Modlitwa, aby Pan towarzyszył temu zasiewowi Słowa, aby Pan podlał, aby ziarno, aby Słowo mogło kiełkować. Słowo Boże trzeba głosić z modlitwą: modlitwą tego, kto głosi słowo Boże”

"Kiedy Jezus powiedział: «Ojciec mój działa aż do tej chwili i Ja działam», uczeni w Piśmie byli zgorszeni i chcieli Go za to zabić. Dlaczego? Ponieważ nie potrafili przyjąć od Boga niczego jako daru! Tylko jako sprawiedliwość: «To są przykazania. Ale jest ich niewiele, więc stwórzmy dodatkowe». I zamiast otworzyć swoje serca na dar, ukryli się, szukali schronienia w formalizmie przykazań, których namnożyli do 500, albo i więcej. Nie potrafili przyjąć daru. Bo dar otrzymuje się tylko w wolności. A ci sztywniacy bali się wolności, którą Bóg nam daje; bali się miłości” – powiedział Ojciec Święty na Mszy św Marty  06-02-2017

"Nie można zrozumieć życia chrześcijańskiego, także codziennego życia duchowego, bez pamięci. Nie tylko, że nie można zrozumieć: nie można żyć jako chrześcijanin bez pamięci. Pamięć o zbawieniu, którego dokonał Bóg w moim życiu, pamięć o niepowodzeniach życiowych – jak wtedy Pan mnie od nich wybawił? Pamięć jest łaską: łaską, o którą trzeba prosić."

27/01/2017 z Domu św. Marty