Zatrzymaj się

teresa

„Jestem głęboko przekonana, że dusza powinna wyznać spowiednikowi, jak bardzo pragnie przyjmować swego Boga. On nie po to zstępuje codziennie z Nieba, aby pozostać w złotym cyborium, ale by znaleźć inne Niebo, stokroć Mu droższe od tamtego: Niebo naszej duszy, stworzonej na Jego obraz, żywą świątynię uwielbianej Trójcy!... „

bezradność"...przecież Bóg daje zawsze łaskę na miarę pragnienia.. chcieć być świętym to znaczy chcieć do końca Bożą wolę wypełnić, a kierownik ci tę wolę Bożą pokazuje …oczywiście pragnienie wolitywne nie emocjonalne ... ono może być czasami bardzo suche... potrzebna jest postawa dziecka, dziecka, czyli kogoś kto nic nie ma ... dziecko wszystko otrzymuje i w tym jest siła dziecka, w jego bezradności …"

"Łatwo bowiem jest przyjść do Boga, gdy wszystkie przeszkody są usunięte i zerwane zasłony, św Jan od krzyżaktóre nie pozwalały na złączenie się duszy z Bogiem. Można powiedzieć, że istnieją trzy zasłony przeszkadzające temu zjednoczeniu i należy je zerwać, aby dusza doszła do posiadania całkowicie Boga. Zasłona doczesna, w której zawierają się wszystkie stworzenia; naturalna, która zawiera czynności i skłonności czysto naturalne; wreszcie trzecia, zmysłowa, obejmująca złączenie duszy z ciałem, czyli życie zmysłów i niższej części człowieka, o której mówi św. Paweł: „ Wiemy bowiem, że kiedy nawet zniszczeje nasz przybytek doczesnego zamieszkania, będziemy mieli mieszkanie od Boga, dom nie ręką uczyniony, lecz wiecznie trwały w niebie "."

 Liturgiczne wspomnienie 14-grudnia

"Mój mały ukochany synu, niech się nie trwoży twoje serce.Matka_Boza_z_Guadalupe

Czyż nie jestem przy tobie Ja, twoja Matka?

Czy nie stoisz w moim cieniu?

Czyż nie jesteś ukryty w fałdach mego płaszcza

i w moich ramionach, które cię obejmują?

Czy to nie Ja jestem twoim wybawieniem?

Czyż potrzebujesz czegokolwiek innego?"

 
Liturgiczne wspomnienie 12-grudnia

 

 

 

 

teresa

"Prosić o coś Najświętszą Pannę - to inna sprawa. Ona wie dobrze, co ma zrobić z moimi małymi pragnieniami, czy ma o nich mówić Panu Bogu, czy też nie... do Niej należy, by nie zmuszać Pana Boga do wysłuchania mnie, by pozwolić Mu we wszystkim czynić Jego wolę."

 

"Kiedy popełnię jakiś błąd i czuję smutek, wiem, że ten smutek jest następstwem mojej niewierności. Ale myślisz, że się na tym zatrzymuję? O nie, nie jestem taka głupia. Mówię Bogu: "Boże, wiem, że zasłużyłam na to uczucie, pozwól mi jednak złożyć Ci je w ofierze jako doświadczenie zesłane mi przez Twoją miłość. Żałuję za mój grzech, ale cieszę się, że mam to cierpienie do ofiarowania Tobie."