Komentarze

Pan Jezus z nami

Bóg czyni się widocznym w swoich świętych ale najpełniej objawił się w Jezusie Chrystusie, jest też obecny w nas na tyle, na ile mu pozwalamy. Zadaniem Ducha św. jest, by ukształtował w nas Bega. Świętość to życie Bogach nas, a nie spektakularne czyny, które mogą być, ale nie muszą. Dochodzenie do świętości to 2 etapy: pierwszy na ziemi, a drugi w czyśćcu. Chodzi o to by bardziej słuchać Boga niż siebie, bo w Nim żyjemy i w Nim się poruszamy. Świętość polega na tym, że to On ma żyć i poruszać się w nas, ale dokonuje się to tylko za naszą zgodą. Bóg daje nam wolność, a chodzi o to, abyśmy my dali Jemu wolność działania w nas. Widząc swoją niewierność możemy wołać do Maryi i prosić ją, by to Ona działała w nas i by to Ona otwierała nasze serce na Boga.

Święci staję się święci nie przez to, że dokonują wielkich dzieł, świętość nie jest nagrodą za dobrze wykonaną pracę czy dobre uczynki. Jest ona darem Boga za pokorne przyjęcie cierpienia lub ofiary

W dniu wczorajszym w Białymstoku odbyło się Sympozjum Naukowe „Świadek Miłosierdzia Ks. prof. Tadeusz Dajczer (1931 - 2009)". Sympozjum rozpoczęła Msza św. pod przewodnictwem J. E. Abp dr Tadeusza Wojdy z udziałem zaproszonych gości i uczestników sympozjum. W prelekcjach oprócz bp dr hab. H. Ciereszko i ludzi nauki głos zabrali świadkowie życia wiarą ks. prof. Tadeusza Dajczera - jego penitenci. Ks. prof. Tadeusz Dajczer, założyciel Ruchu Rodzin Nazaretańskich, został przedstawiony jako naukowiec oraz, a może nade wszystko, jako autentyczny świadek żywej wiary, kierownik - ojciec duchowy, ukazujący drogę ku świętości odkrywanej w codzienności, do zjednoczenia z Chrystusem przez Maryję. Niewątpliwie był świadkiem Miłosierdzia, które najpełniej przejawiało się poprzez jego postawę, życie Eucharystią i posługę konfesjonału.

Co mi jest potrzebne, by zaczął we mnie żyć Bóg... To światło łaski.

konferencja

Maryja żyła Bogiem. Miała w swoim sercu taki klimat, że jej życie wydało plon. Maryja była oddana Bogu. Ona była gotowa do przyjęcia tego, co chce jej dać Bóg, mimo że miała pomysły na swoje życie. Była jednak gotowa to zostawić by przyjąć Bożą Wolę. A jaki jest klimat w moim sercu…

Pan Jezus widzi grzech, ale widzi też duszę. Jezus wpatruje się w nasz życie i widzi pokłady dobra, które On chce odkryć. My na co dzień kształtujemy swoje życie w konkretnym środowisku, ale czy szukamy Woli Bożej. Maryja miała świadomość swojej słabości, i że jako człowiek jest jedynie narzędziem Boga. Jeżeli w życiu przychodzi jakieś rozczarowanie, wówczas możemy zauważyć, że Pan Bóg chce inaczej. Jeżeli chcemy naśladować Maryję, to całe nasze życie powinno być pragnieniem służby. My chcemy budować swój autorytet, ale ON chce, byśmy budowali JEGO autorytet . Przywiązanie jest formą zniewolenia. Modlitwa to życie obecnością Boga. Przywiązanie do naszej najlepszej modlitwy może być przeszkodą do życia Bogiem. By wzrastać trzeba być zniewolonym Bogiem, a nie swoimi przywiązaniami. Czy rezygnujemy w swoim życiu z siebie dla Pana Boga, dla drugiego człowieka… Od Boga otrzymaliśmy też talenty, usposobienia, ale tu chodzi o usposobienia duszy. Bez światła nie żyję. Czy jest we mnie usposobienie na Pana Boga nie na schematy, nie na nasze metody… Gdzie szukam światła…


homilia

Maryja usłyszała słowo Boże i zgodziła się na nie. Pan Jezus chcąc nam ofiarować siebie wskazuje jaki jest pierwszy krok. Tym krokiem jest wsłuchanie się w Słowo Boże. Jeśli zasłuchamy się w nie, znajdziemy bliskość Jezusa Trzeba mieć serce otwarte by spotkać Jezusa. Słowo chce przygotować nas do obecności Pana Jezusa. Słowo to nie tylko te wypowiedziane, ale to wszystko co się wydarza. Maryja zachowywała i rozważała, ale nie komentowała. Ważne jest byśmy nie komentowali słów bliźniego. Pan Bóg. chce się nami posługiwać. „Błogosławieni, którzy słuchają Słowa Bożego i zachowują je”.

u św. Stanisława Kostki...

29-09-2018 Rostkowo- rozpoczęcie roku formacyjnego pod hasłem „dusza moja pragnie Boga - głębia przyzywa głębię.” Usłyszeliśmy pytania czego pragnie moja dusza, co jest moim największym celem i na ile potrafię się oddać temu, co jest moim największym celem, ile siebie potrafię poświęcić.
My zostaliśmy przez Boga powołani do świętości i tę drogę powinniśmy w swoim życiu rozwijać, pogłębiać, chociażby uświadomić sobie i próbować na nią odpowiedzieć.Modlitwa jest spotkaniem dwóch pragnień. Bóg pragnie rozlewać swoje miłosierdzie, ale czeka na moją odpowiedź, czeka, że się do niego zwrócę, że przyznam się, że do tej pory szukałam po ludzku.

Obrzęd posypania głów popiołem i słowa "prochem jesteś i proch w proch się obrócisz". W dzisiejszych czasach w niektórych krajach zachodniej Europy uważa się, że człowiek jest tak udręczony życiem, że nie należy posypywać głów popiołem i straszyć człowieka piekłem. W zamian namaszcza się człowieka olejem, żeby w ten sposób podkreślić godność człowieka. Paradoksalnie popiół podkreśla naszą wartość. Popiół pokazuje prawdę o naszej słabości, ale też prawdę o Panu Bogu. Post kończy się ukazaniem, że to Pan Bóg umiera dla tego prochu. Jest to miłość po oddanie za niego życia. Bóg umiera za własnego kata. Proch (popiół) nie ma służyć temu by wpędzić nas rozpacz, ale by odkryć wielką miłość Boga. Naszą wartość poznajemy nie tylko przez pozytywne wzmocnienia, ale wtedy kiedy wyjdzie z nas coś złego, kiedy okażę się łobuzem i ta druga osoba mnie nie odrzuci, mimo że na odrzucenie zasługujemy. To pokazuje naszą wartość i poczucie bezpieczeństwa. Ja mogę odrzucić Pana Boga, ale ON nie odrzuca, pokazuje - jestem prochem, bardzo kochanym. Jak budujemy poczucie wartości własnych mężów, żon, dzieci... kiedy ta druga osoba okazuje się prochem... jaka jest nasze reakcja. Proch jest też lekarstwem na oczy. W przypowieści Jezus, miesza go ze śliną i nakłada błoto na oczy - uzdrawia. Proch jest potrzebny dla nas byśmy poznali prawdę o sobie w kontekście bożej miłości. Proch ma jeszcze inny wymiar. Bóg stwarza człowieka z prochu i kształtuje go. Post jest takim zaproszeniem byśmy po raz kolejny wrócili do Pana Boga i pozwolili mu się ukształtować zgodnie ze słowami świętego Pawła -"już nie ja żyję a żyje we mnie Chrystus”.

z homilii - Każdy nieprzyjaciel może uczynić mi tylko tyle na ile pozwoli mu Pan Bóg. Nieprzyjaciele są darem w naszym życiu. Jeśli Pan Bóg stworzył nas na Swój obraz i podobieństwo, to zaprasza nas, byśmy też kochali na wzór Pana Boga, byśmy kochali naszych nieprzyjaciół. Nieprzyjaciół nie należy nawracać, zmieniać, krygować, ale kochać. Miłość nieprzyjaciół zaczyna się od rozpoznania, że to my byliśmy i jesteśmy nieprzyjaciółmi Pana Boga 

Inauguracyjne spotkanie RRN naszej diecezji miało miejsce w parafii Krzyża św. w Łomży w dniu 9 września. W konferencji ksiądz moderator  przypomniał nam i zachęcił do budowania wspólnoty, bo ta oparta jest na miłości, a miłość potrafi przebaczać. Podkreślił, że Pan Bóg chce z nami budować więź miłości. Z naszej strony musi być dyspozycja do przyjęcia drogi jaką wybrał dla nas Pan, drogi, która wiedzie też przez ciemności wiary. Tej drogi możemy uczyć się od Maryi.  Ksiądz zaznaczył, że „…właśnie w tych ciemnościach wiary dokonują się moje najważniejsze wydarzenia w życiu, w których Bóg jest przy mnie najbliżej. To właśnie te ciemności wiary w których ja jestem, ta ciemność, która się wydaje że się chyba nie skończy, nie ustąpi… i właśnie w tych ciemnościach Maryja odpowiedziała - niech będzie tak jak TY chcesz – tak…” Pan Bóg nie informował Maryi o kolejnych wydarzeniach, ON Ją stawiał przed wyborem, a Ona wybierała zgodnie z wolą Pana. Życie zgodne z Bożą wolą to oddanie tych przestrzeni naszego życia Bogu. Małżeństwo, rodzina, powołanie to dar Pana Boga, dar, ale i próba wiary. Kiedy wypowiadamy z wiarą „ przebacz nam jako i my przebaczamy” możemy inaczej spojrzeć na naszych bliskich, na kwestię przebaczenia. Ksiądz zachęcił nas do modlitwy medytacyjnej, gdyż ta uzdalnia do budowania życia wewnętrznego. Pan Bóg dał  nam Maryję i Ją możemy prosić, by to ONA w nas budowała życie wewnętrzne, by ONA w nas kochała. „Maryja trwała w tym wewnętrznym życiu w zjednoczeniu z Bogiem Ojcem i trwa nieustannie do dzisiaj.” Do Niej możemy się uciekać i prosić by ONA mówiła w nas Panu Bogu TAK.

W homilii ksiądz Wojciech mówił, że Bóg nie kocha przepisów, ale kocha nas. Przykazania są nie po to by nas ograniczyć, ale są narzędziem w ręku Boga, byśmy się nie pogubili. Mamy się trzymać tego największego przykazania, przykazania miłości „wszystko jest dla nas i świat i przykazanie i ON, wszystko ma nas chronić”.  

13 maja – 100- lecie objawień w Fatimie. Matka Boża przychodzi do nas z przesłaniem, byśmy się nawrócili, byśmy uwierzyli Bogu. Jezus Chrystus przyszedł na świat, by nas wyzwolić z grzechu. U podstaw grzechu pierwszych rodziców leżała nieufność. Zły duch ukazał w Raju Boga, jako konkurenta człowieka i zasiał w Adamie i Ewie nieufność, - „gdy zjecie z tego drzewa będziecie jak Bóg”. Jezus przyszedł na świat, by zniszczyć korzeń grzechu, ale też by za nas złożyć ofiarę, zapłacić za nasz grzech. Pan Jezus jest twarzą Boga – „kto widzi mnie widzi też Ojca.” Całe nauczanie Pana Jezusa mówi o miłości Boga do nas. Jezus ukazuje nam Boga zaś Duch św. czyni nasze serce na wzór serca Jezusa.

Jeżeli nie wierzymy Jezusowi, Jego czyny mówią o Bogu. Zły duch stara się zasiać w naszym sercu nieufność – Jezus mówi – Bóg cię kocha, a Zły poddaje to w wątpliwość, Jezus mówi – Bóg chce twego dobra, a Zły – tylko spójrz co się dzieje w twoim życiu, jakie dobro?...

Przykład zawsze pociąga i wobec nieufności, którą nieustannie podsyca Zły, warto pamiętać o Krzyżu. Każda Eucharystia to przeniesienie w czasie i przestrzeni na Golgotę – to nie pamiątka tamtych wydarzeń. Każda Msza św. to dzieło, które może nas przekonać o miłości Boga do nas. By zakochać się w Bogu musimy Go pragnąć – być głodnymi Boga. Głód Boga to tajemnica modlitwy. By to zobrazować możemy się posłużyć obrazem bezdomnego – głodny – ubogi . Chodzi tu o kwestię ubóstwa duchowego. Ubóstwo, głód i modlitwa taka jest kolejność. Matka Boża zaprasza nas do uniżenia, by Bóg tak jak wejrzał na Jej uniżenie mógł wejrzeć na nasze uniżenie. Powinniśmy wchodzić na drogę ubóstwa. Każda spowiedź , każda Msza św. jest tym przypomnieniem. Nasza nędza jest tak wielka, że Syn Boży musi za nas umierać. To ubóstwo powinno wywoływać u nas głód Pana Boga – nie smutek, a pragnienie Boga. Uznanie nędzy, swojej biedy pozwala ze spokojem czekać na Jezusa, na uleczenie. Jeśli w Bożym świetle odkrywamy naszą nędzę to nie doprowadzi do smutku tylko do nieskończonej radości.

 

W dniu 2016-08-21 spotkaliśmy w Dąbrowie Wielkiej na wspólnotowym spotkaniu, które rozpoczęło się parafialną Mszą św. z naszym udziałem. Po adoracji Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie przeszliśmy do „dąbrowskich ogrodów” na „agapę”. Po smacznym „co nie co”, wspólnym muzykowaniu wsłuchaliśmy się w słowa Księdza Moderatora, który w krótkiej konferencji zaprosił nas do refleksji się nad świadomością naszego życia „kanapowego” i wewnętrznego.

Nasze spotkania tematycznie nawiązywały do ogłoszonego przez Ojca św. Roku Miłosierdzia. Wielu świętych i błogosławionych, a zwłaszcza św. Faustyna z miłosierdzia uczynili centrum swego życia.
Nasza wieczność zależy od stopnia miłości ku Bogu, zależy od tego czy i w jakim stopniu miłości człowiek zakończył swoje życie. Jeśli chcemy by miłość w nas powstała i wzrastała mamy odkrywać, to znaczy poznawać, żyć, rozwiać i potęgować miłosierdzie Boże.
Jak możemy to miłosierdzie odkrywać w naszej codzienności?
Mamy uświadomić sobie że jesteśmy obdarowywani przez Pana Boga niezmierzonymi, często nieuświadomionymi darami. Powinno to rodzić w nas wdzięczność
Czy ja widzę to pasmo Bożego miłosierdzia w swoim życiu?
Pan Jezus oprócz swojej łaski jest nieustannie z nami. Jak niesamowite jest przeżywanie codzienności ze świadomością życia w obecności Boga.
Spojrzenie ze świadomością życia z Chrystusem zmienia jakość życia. Świadomość obecności Chrystusa obok budzi wdzięczność.
„Sam nasz Mistrz niesie cały ciężar krzyża a na mnie nakłada ostatnią i najmniejszą cześć i sam walczy, i sam zwycięża.” (Św Paweł).
Jeżeli uświadomimy sobie tę uprzedzającą miłość Pana Boga, Jego miłosierdzie, to czyż nie będzie się rodziła i pogłębiają moja wdzięczność?
W czasie Mszy św. doświadczamy najbardziej największego miłosierdzia.
Interpretacja jednego z elementów obrazu Jezusa Miłosiernego:
Dwa elementy obrazu stop: Jezus idzie nie stoi: - w czasie Eucharystii Chrystus szczególnie do nas wychodzi. I w tym roku miłosierdzia Jezus szczególnie chce do nas wychodzić by obdarować nas Miłosierdziem. Stopy Jezusa są bose: - Jezus żebrze u nas o naszą miłość, o naszą odpowiedz na Jego miłość i trzeba o tym pamiętać.
Promienie symbolizują sakramenty chrztu i Eucharystii. Jeżeli wyobrazimy sobie, że idziemy tymi promieniami ku sercu to przybliżamy się nie tylko do Boga ale i do siebie. I ten obraz ma też wymiar wspólnotowy: jeśli się oddalamy od serca to oddalamy się od siebie.

DTematem konferencji Dnia Skupienia był "pospiech".

Ks. Adam mówił o pospiechu wynikającym z lęku i o pośpiechu wynikającym z pragnienia - i w tej tęsknocie nie ma strachu. Dlaczego mamy się nie spieszyć i dlaczego mamy robić coś właściwie...
Pospiech ze strachu nie jest właściwy, on nie sprawia, że zachowujemy się prawidłowo.
Czym się różni tęsknota od chciwości... tu i tu jest pragnienie...

Zapraszam do wysłuchania całości w zakładce
"posłuchaj".

30 maja 2015 Wspólnota RRN zgromadziła się w Łosewie – miejscu posługiwania Moderatora RNN a jednocześnie kierownika duchowego wielu członków wspólnoty. Przybyliśmy tam by, dziękować za dar kapłaństwa Księdza Andrzeja i dar posługi w RRN. Łącząc się ze wspólnotą parafialną uczestniczyliśmy w Eucharystii sprawowanej w tej intencji.
Ks. Andrzej podkreślił, że Sakrament Kapłaństwa jest darem danym kapłanowi jako szafarzowi, by mógł go realizować we wspólnocie Kościoła i dla wspólnoty, a na tej drodze również dla siebie osobiście
Ks. Andrzej Matel w homilii przypomniał rolę kapłana, który musi być niejednokrotnie znakiem sprzeciwu wobec grzechu, który to przybiera ciągle świeże ubranko nowoczesności mamiąc tym ludzi.
Eucharystię, na którą przyjechała mama ks. Andrzeja z rodziną, poprzedziła Adoracja Pana Jezusa zakończona konferencją o Bożej miłości, która „ - zstępuje ku człowiekowi i kocha to, co nie jest warte miłości. Jest to miłość spontaniczna, udzielająca się dlatego, że jest miłością. Agape to ogarniająca człowieka miłość bezinteresowna. Nam czasami wydaje się, że Bogu trzeba się podobać, zasłużyć na Jego miłość. A przecież On kocha ciebie dlatego, że jesteś Jego dzieckiem, nie dlatego, że jesteś wart. Agape to miłość stwórcza, miłość, która kocha nie dlatego, że jesteś wart miłości, tylko żebyś był jej wart. Agape pragnie tworzyć w tobie dobro, coraz więcej dobra.”
Nie zabrakło też wspólnych rozmów przy grillu i tortach.

DSCF0224 — kopia

      Słońce

"Słońce"

      homilia ks Andrzej S

homilia Ks. Andrzej S.

DSCF0204

 

Ks. Andrzej K. (diecezja białostocka) w konferencji wygłoszonej w Waniewie wywołał wspomnienia zadając pytanie -  skąd dowiedzieliśmy się o Matce Bożej. I tym właśnie źródłem była i jest rodzina. Ksiądz w słowie do nas a potem my na grupkach dzielenia mówiliśmy o obecności Matki Bożej w naszym życiu i życiu naszych rodzin.

      konferencja ks Andrzeja Kędziora cz 1

konferencja Ks. Andrzeja K. cz 1

      konferencja ks Andrzeja Kędziora cz 2

konferencja Ks. Andrzeja K. cz 2

 

IMG_0210Nasza relacja z Panem Bogiem i dar bycia dzieckiem były przewodnimi treściami naszych rekolekcji. Zastanawialiśmy się nad naszą postawą dziecka w odniesieniu do Boga jako Ojca. Ojca, który zawsze kocha. O tych relacjach mówił do nas Ks. Andrzej S. Trzeciego dnia Ks. Darek K. w nawiązaniu do Sakramentu Chrztu św. mówił o darze dziecięctwa Bożego jako powołaniu do świętości. W homilii Ks. Wojciecha J. uświadamiał o przyczynach utraty powołania do wiary.

28-12-2014

APC_Winieta - 2015.01.01 13.53 - 001Spotkanie opłatkowe w Łapach rozpoczęło się Adoracją Pana Jezusa. Od niego mamy życie – życie wewnętrzne, które rodzi się z Jezusa Chrystusa. „Mieć w sobie życie to mieć w sobie obecność Jezusa…” Jesteśmy powołani do życia łaską.

      20150101__13_38_37

Matka_Boza_z_GuadalupeHistoria świata - kto ma na Iną istotny wpływ? Historię świata zmieniają ludzie, nade wszystko ludzie, którzy wsłuchują się w przesłanie Matki Bożej i wypełniają je. Tak zmieniła się historia Ameryki Południowej po objawieniach w Gwadelupe. Matka Boża przekazuje nam to co istotne w życiu każdego z nas, w życiu gdzie centrum stanowi Eucharystia. Tragedią naszych czasów jest to, że nie żyjemy Ewangelią, że nie przyjmujemy Jej do swojego życia w naszych wyborach i działaniach. Chrystus na mocy Testamentu z Krzyża dał nam Maryję, byśmy żyli zawierzając Jaj swoje życie, a przez Nią Chrystusowi.

Próbujemy znaleźć drogę do Pana Boga w kontekście rozważania „ON jest moim życiem, moją nadzieją”…. Formacja do życia duchowego, tego życia, które chcemy budować razem z Jezusem tu na ziemi.
Formacja duchowa to umiejętność odnalezienia w naszym życiu relacji z Jezusem. Jest to możliwość oddawania naszego życia w Jego ręce, naszego życia w całości - jest to proces. Kiedy mamy jakieś cierpienie łatwiej jest dzielić to cierpienie z Jezusem, z Maryja, Czy jest w nas wiara i nadzieja , że ON jest naszym życiem? Czy mamy tę pewność? Formacja duchowa to proces nabywania umiejętności odnalezienia naszego związku z Jezusem. Czy tych naszych smutków nie warto oddać Jezusowi.
Życie wewnętrzne to taka piękna przygoda dla tych, którzy potrafią oddać swoje wydarzenia z życia Jezusowi.
(całość konferencji dostępna jest w zakładce „Posłuchaj”)

IMG_0017

 

Życie wewnętrzne jest darem, który mamy rozwijać. Sprzyjają ku tu szczególnie trudne sytuacje. Możemy wówczas poznać siebie, swoją reakcję na upokarzającą sytuację - to może nas rozwijać poprzez odniesienie tej sytuacji jako daru Pana Boga dla nas. Widać tu też przywiązania - to nasze serce jest ulokowane w tym przedmiocie, sytuacji itp. Poprzez to widać co jest w naszych sercach, ku czemu je skłaniamy. Pan Bóg chce byśmy pytali Pana Boga, byśmy Go szukali, abyśmy swoje serce poszerzali. Abyśmy robili miejsce Panu Bogu w swoim sercu.

Piątnica21 czerwca 2014 r., - Dzień Skupienia – Tematem naszych rozważań była miłość Boga. Miłość Jezusa wypowiadana słowami litanii do Najświętszego Serca Pana Jezusa – nasza odpowiedź na tę miłość. Temat ten był kontynuowany w konferencji wygłoszonej przez Ks. Leszka. Doświadczeniem miłości Boga dzieliliśmy się na spotkaniach w grupach. Podczas homilii Ks. Robert mówił i radości Chrześcijanina, która to radość jest konsekwencją spotkania z Miłością.