Monthly Archives: Sierpień 2016

INAU„Chrzest bramą do świętości” – pod takim hasłem w sobotę 10 września br. w Poznaniu odbędzie się ogólnopolska inauguracja nowego roku formacyjnego 2016/2017 RRN. Już teraz zachęcamy do zaplanowania czasu na wspólną modlitwę"

Osoby zainteresowane wyjazdem do Poznania proszone są w razie wątpliwości o kontakt  do Wiesława -  606 443 964

trasa autokaru-

wyjazd z Łap 9-09-2016 - piątek godz 23.30 dworzec PKP
Wysokie Mazowieckie godz. 0.10 kościół św Jana
Zambrów godz. 0.30 kościół św pw. Trójcy Przenajświętszej
Łomża godz. 0.50 kościół Krzyża św
Brańszczyk godz. 2.0 przy kościele
Wyszków godz. 2.15 plac przy starym kościele św. Idziego
Poznań ok 7.0 godz.

Inauguracja_2016_17_plan

... Zdrowaś Maryjo...

W dniu 2016-08-21 spotkaliśmy w Dąbrowie Wielkiej na wspólnotowym spotkaniu, które rozpoczęło się parafialną Mszą św. z naszym udziałem. Po adoracji Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie przeszliśmy do „dąbrowskich ogrodów” na „agapę”. Po smacznym „co nie co”, wspólnym muzykowaniu wsłuchaliśmy się w słowa Księdza Moderatora, który w krótkiej konferencji zaprosił nas do refleksji się nad świadomością naszego życia „kanapowego” i wewnętrznego.

Zielone jak krew

                                      „Polska, tragiczny kraj,

                                      który strzela do wroga diamentami”

Liście umierają na kolory

Spadają purpurowe, brązowe

Te liście nie mają snów

Są zmielonym ziarnem

                                        Zielone liście krzyczą w bólu

                                       Jak miażdżone diamenty

                                            Bo pruska stal twarda

                                            Chełmy twarde, jak serca pod nimi

                                             Pięta obkuta blachą

                                            Więc jak strzelać?

Zbyt wiele butów

Liście wdeptane w piach

Diamenty wdeptane w asfalt

                                                Coraz więcej brzozowych krzyży

                                                Rosną jak pszenica

                                               Jak łany pszenicy

                                               Bo  gleba żyzna

Ale plon nie będzie tutaj

Diamenty świecące w gwiazdach

Nie zgasły, choć żyły  w rozbłysku

Będą żyły zawsze

Rosną nowe, zielone liście.

2016 A.D.

Skrzydła

 

Otrzymałeś skrzydła, czy latasz?

A może wcale o tym nie wiesz

Może wolisz wygodny fotel

W odwiecznej walce pokory z pychą

Jest jeszcze gnuśność

To może nawet jeszcze gorsze

Gnuśność  jak letniość zostanie wypluta

Może nawet nie próbujesz latać

Bo fotel przyrasta do pleców

A wystarczy się wznieść

Łąka jest przecież także twoja

Kolorowe kwiaty są także twoje

 życie tutaj to tylko chwila

„Jedna noc w niewygodnej gospodzie”

Z góry lepiej widać

Nie musi to być aż Góra Karmel.

                       Andrzej Dybikowski 15.05.2016

Dziękuję, Wyczekuję

Tęsknię za Tobą Panie

Jak dziecko za uśmiechem matki

Czekam na Ciebie Panie

Jak laka na majowy deszcz

Przychodzę do Ciebie Panie

Z otwartym sercem i otwartą dłonią

Nie patrząc nawet co  do niej wkładasz

Bo wiem na pewno

Że wszystko jest dobre, nawet cierpienie

Dziękuję Ci Jezu za to ,że jestem

Za wszystko co mam i czego nie mam

Że widzę jak dzień się spać kładzie

I jak noc budzi się z marzeń

Za to, ze Ty jesteś i mnie umacniasz

Abym każdego dnia nie bał się zdarzeń

                                              Andrzej Dybikowski 20.05.2016

Jak czuć
Ten sam smak
Ten sam zapach
Więc jak patrzeć, jak czuć
Jestem tylko uczniem
I jak oni proszę
Przymnóż nam wiary
Idziemy w procesji za Tobą
Ale czy wiem, że idę z Tobą
Rozmawiamy o niczym
Przekazujemy kulinarne przepisy
Myślami jestem na rybach
A przecież kazałeś mi łowić ludzi
Jak patrzeć, jak czuć
Karmić się twoim słowem
Karmić się Twoim ciałem
Na krótką chwilę stawać się Tabernakulum
Jak najczęściej, codziennie
Czy można być bliżej
Czy można bardziej
Andrzej Dybikowski Boże Ciało 26.05.2016

Gdzie rana

Życie nie jest lekkie

Ale są dni ciężkie bardziej

Kiedy każdy komar chce cię ugryźć

Głośny śmiech staje się rykiem odrzutowca

Kiedy wróble na ciebie krzyczą

Kiedy boli co drugi oddech

I boli nawet jedzenie

Kiedy sen nie jest odpoczynkiem

Bo przecież trzeba się obudzić

 I tylko pies liże co popadnie

Bo nie wie gdzie rana

                       Andrzej Dybikowski 29.05.2016

Horyzont

Spala mnie ból tęsknoty

Spala mnie ból ograniczeń

Ręce za krótkie, aby dosięgnąć

Nogi zbyt wolne, aby biec

                              Dolina jest ciemna i mroczna

                              Horyzont wciąż szybszy od wzroku

                             I tylko jeden uśmiech dziecka

                             Jest zdolny rozświetlić świat

A wiec dlaczego się lękasz

Weź dziecko za rękę jak kaganek

Weź trochę jego beztroski

Weź trochę jego ufności

                         Dziecko trzyma  cię mocno za rękę

                         Stąd jego radość i ufność

                        Liczy na ciebie, więc jest beztroskie

                        A przecież ty też masz Ojca

                                            Andrzej Dybikowski 07.06.2016

 

Uprawa

Ks. Andrzejowi

Dostałeś pole, zaorałeś, posiałeś

Deszcz nie zawsze padał w porę

Chociaż chmury często zakrywały słońce

Rolnik mało śpi, kiedy w polu rośnie.

                                         Ból uprawy jest zawsze dotkliwy

                                        Czasami zaboli nawet pole

                                       Kiedy pług zazgrzyta o kamień

                                       Albo wyrwie korzeń jak spróchniały ząb

                                      Na drugi rok będzie łatwiej orać

Spora już góra kamieni na miedzy

Ale i snopków z pełnym kłosem ziarnem

                                            Przeszedłeś już dwie mile, oddałeś tunikę

                                            Ale trzeba iść dalej, może oddać płaszcz.

Czerwiec to jeszcze nie czas zbiorów

Chociaż czereśnie już dawno dojrzały

Bociany klaszczą radośnie dziobami

Na koniec lata odleci ich więcej.

13.06.2016   A.D.

Bóg jest poetą

Ani N. –animatorce

Dajesz się objąć małym dłoniom

Czystym dłoniom  dziecka

A nie obejmie Cię żaden rozum

Nawet największy komputer

Nikt Cię nie widział

A przecież Jesteś we wszystkim

 

Rosa- zapalona blaskiem poranka

Wszystkie odcienie zieleni

Biały chleb z pełnych ziaren

I czerwona kropla serca

Wzajemne przenikanie życia.

 

Ktoś Cię dzisiaj zrodził

A przecież byłeś zawsze

zapach siana i ból  koszenia

i radość śmierci -  Jesteś

              Andrzej Dybikowski       Bańska Wyżna 08.07.2016

Gwiezdność
Moja mała łódeczka życia
Chyboce się, drży na toni
Jakże potrzeba dowodu istnienia
Dotknięcia wiatru, małego żagla

Moja łódka nie jest już z papieru
Ale jakże przepastna jest toń
Jak płynąć, aby czuć, że frunę
Niebieskość, zieleń, gwiezdność.

Dotykam rękoma jakby mgły
Ale czuję kształt , jakby ciało
Coś nazwane, jak twarz matki
Zaciskam oczy, mocno, prawie widzę

Tak trwać, w niewidzeniu
Oczy otwarte gdzieś głębiej
Śnić w tej toni, płynąć
Niebieskość, zieleń, gwiezdność.
11.07.2016 Andrzej Dybikowski